Od kiedy dawać kieszonkowe dla dziecka?

Nie jest wielkim odkryciem, że nawyki, które wyrobimy w dziecku będą mu towarzyszyły w dalszym życiu. Dlatego tak ważne jest, żeby od najmłodszych lat przekazywać dzieciom szacunek i wiedzę dotyczącą pieniędzy. Kieszonkowe może być dla rodzica cennym narzędziem. Od kiedy powinniśmy je wprowadzić?

Nie tylko pieniądz

Warto zrozumieć, że dawane dziecku kieszonkowe, to nie tylko zwykły pieniądz, który dajemy mu do dyspozycji. Razem z banknotem, powinniśmy przekazać wiedzę dotyczącą tego, jak można go wykorzystać. Wyznacznikiem odpowiedniego momentu nie musi więc być wiek dziecka, a jego gotowość do zrozumienia całej idei pieniądza. Jak przekazywać taką wiedzę? Zapoznaj się z poniższym zasadami.

Przykład idzie z góry

Zacznijmy od tego, że sami powinniśmy na co dzień rozsądnie wydawać pieniądze. Dzieci najszybciej uczą się przez obserwację i czerpanie przykładu. Co więcej – bardzo łatwo wychwytują hipokryzję. Jeśli będziesz namawiał swoją pociechę do zrezygnowania z zabawki powołując się na konieczność oszczędzania, a jednocześnie wydajesz 300 zł na papierosy, to nie dziw się, że twoje nauki nie są skuteczne.

Skąd się biorą pieniądze?

Dobrze jest nauczyć dziecko, że pieniądze nie biorą się „z sufitu” czy z bankomatu. Kiedy nasza pociecha zrozumie, że pieniądze są efektem pracy – łatwiej będzie ją przekonać do wydawania ich z rozsądkiem. Można w tym celu ustalić z dzieckiem „cennik” za pewne prace domowe – oczywiście za te „dodatkowe” jak sprzątnięcie garażu czy umycie samochodu, a nie za codzienne obowiązki jak posprzątanie własnego pokoju. Ważne jest, aby rozmawiać z dzieckiem o tym, na co planuje wydać zarobione pieniądze. Czasem opłaca się zrezygnować z czekolady lub batonika, żeby szybciej uzbierać na ulubioną zabawkę – warto mówić o tym naszym pociechom. Co więcej – kiedy nasz maluch pozbawi się pieniędzy, nie powinniśmy dawać mu nic „ekstra”. W ten sposób możemy pokazać, że rozrzutność nie jest dobrą drogą – bo przez jakiś czas trzeba obejść się bez pieniędzy.

Droga do celu

Wizualizacje i abstrakcja nie są dobrymi narzędziami do pracy z dziećmi. Dlatego – po pierwsze – warto zorganizować jakiś portfel, słoik czy skarbonkę, w której nasza pociecha będzie trzymała odłożone pieniądze. Po drugie – można konkretnie nazwać i zapisać cel, na który będziemy zbierać pieniądze (np. rower, gra, rolki itp.) i zapisywać brakującą jeszcze kwotę. Dzięki temu dziecku łatwiej będzie trwać w postanowieniu oszczędzania. Po trzecie – można pokazać plusy oszczędzania w postaci bonusów (coś jak oprocentowanie na lokatach). Jeśli dziecko uzbiera sobie 5 zł – lub jakiś procent z założonego celu – możemy przykładowo dorzucić 1 zł lub kilka procenty do celu z własnej kieszeni. To bardzo motywuje do wytrwałości.

Pieniądze to nie tabu!

Nie ukrywaj przed dzieckiem domowego budżetu. Możecie razem przeglądać rachunki, analizować paragony. W ten sposób nasza pociecha ma okazję poczuć się współodpowiedzialna za domowy budżet, może obserwować jak działa gospodarstwo domowe i dlaczego warto planować wydatki. Swobodna rozmowa pokaże dziecku, że finanse nie są kwestią „tabu”, której trzeba unikać – a to pozwoli mu nabrać odpowiedniego dystansu do pieniądza.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *