Gap year w dorosłym życiu – jak oszczędzić i wyjechać?

Gap year – tak potocznie nazywamy rok przerwy, który świeżo upieczeni maturzyści albo studenci robią sobie zanim rozpoczną dalszą naukę. Rok przerwy na wyjazd za granice, przemyślenie i poukładanie dalszych planów, na odpoczynek, podróżowanie, próbę samodzielności. Krótko mówiąc – rok oddechu. Przestaje to być jednak domeną młodzieży. Coraz częściej na taki krok decydują się również dorośli ludzie. Odwaga i pewność swoich decyzji to dwie podstawowe rzeczy, które są konieczne do zrobienia sobie przerwy. Trzecią są finanse. I to właśnie z ich powodu część ludzi rezygnuje ze swoich planów. Jak tego uniknąć i oszczędzić na rok oddechu?

Określ cel

Przede wszystkim na początku powinniśmy określić kwotę, jaka będzie nam potrzebna na realizację planu. Czasem jest tak, że decyzję o tym, iż „nie stać nas” opieramy wyłącznie na własnej. Obliczając koszty wyjazdu, bierzemy pod uwagę nie tylko dojazd na miejsce i powrót czy noclegi, ale także komunikację na miejscu, ceny jedzenia czy atrakcji turystycznych. Oczywiście nie musimy tego robić na okres całego roku – wystarczy założyć sobie budżet na kilka pierwszych tygodni. Jest wiele sposobów na tanie podróżowanie, a możliwość podjęcia rozmaitych prac dorywczych w wielu miejscach na świecie daje naprawdę spory komfort jeśli chodzi o finanse. Po obliczeniu budżetu potrzebnego na kilka tygodni może się okazać, że potrzebna nam kwota wcale nie jest tak duża jak mogło się nam wydawać na początku…

Czas to pieniądz?

Kiedy już określiliśmy ile potrzebujemy oszczędzić – przechodzimy do kroku drugiego. A mianowicie – wyznaczamy sobie czas, w jakim chcemy nasz cel osiągnąć. Dużo łatwiej jest „zacisnąć pasa” na kilka miesięcy, niż oszczędzać w nieskończoność, nie widząc końca drogi. W zależności od tego jaki zasób gotówki będzie nam potrzebny i jakie są nasze możliwości, możemy dać sobie od kilku miesięcy do dwóch lat. Dłuższa perspektywa może być dla nas męcząca i zniechęcająca.

Do dzieła!

Określiliśmy już cel, daliśmy sobie czas – czas przejść do działania. Na początku warto założyć sobie skarbonkę. Może się to wydawać śmieszne, ale wrzucanie 1, 2 i 5 złotówek nie jest aż tak odczuwalne, a może przynieść zaskakujący efekt. Przydatne jest także oddzielne konto np. oszczędnościowe ze wskazaniem na ten konkretny cel. Większość kont oszczędnościowych różni się od zwykłego rachunku tym, że tylko raz w miesiącu można z nich zrobić przelew bez opłaty. To może skutecznie zniechęcić do „podbierania” już zaoszczędzonych pieniędzy. O swoim marzeniu można także powiedzieć przyjaciołom, znajomym, rodzinie – być może zamiast tradycyjnego prezentu na urodziny czy gwiazdkę, ktoś będzie chciał wspomóc nasze plany?

W okresie oszczędzania spróbuj skorzystać też z kilku porad. Po pierwsze – jak najrzadziej stołuj się na mieście. To bardzo często wydatek, na którym można oszczędzić nawet do 300 zł miesięcznie! Po drugie – sprzedaj sprzęty czy rzeczy, które nie są Ci potrzebne. Rozejrzyj się po mieszkaniu, garażu, piwnicy. Masz stary telefon, który leży zakurzony w pudełku? Sprzedaj go chociażby za 30 zł a zarobione pieniądze wrzuć do skarbonki. Po trzecie – kupuj za gotówkę. Masz wtedy realne odczucie tego, ile tak naprawdę wydajesz. Nie ma wątpliwości, że płacąc gotówką kupujemy mniej. A pozostałą po zakupach resztę zawsze możesz wrzucić do skarbonki. Po czwarte – podczas zakupów staraj się korzystać z wyprzedaży, outletów, promocji. Może się to wydawać śmieszne, ale zakup kurtki czy butów za połowę ceny to często naprawdę spora oszczędność. Po piąte – nie poddawaj się! Szukaj własnych sposobów na oszczędzanie i pamiętaj, że każda złotówka zbliża cię do celu.

 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *