Projekt ogrodu zimowego – koszty

Projekt ogrodu zimowego – koszty

Ogród zimowy to swego rodzaju alternatywa dla otwartego tarasu czy patio będącego przedłużeniem domu, na przykład salonu. Ogród zimowy, jak sama nazwa wskazuje, ma nam umożliwić miłe spędzenie czasu z widokiem na ogród w okresie zimowym. Projektując ogród zimowy, musimy wziąć pod uwagę kilka istotnych szczegółów. Co należy przemyśleć, zanim rozpoczniemy budowę? Na jakie koszty trzeba się przygotować? Ogród zimowy – przeszklona przestrzeń dla miłośników natury Ogród zimowy często bywa mylony z oranżerią, gdyż jego cechą charakterystyczną jest całkowite przeszklenie, także na dachu. Pozwala ono na podziwianie zarówno rozgwieżdżonego nieba, jak i widoku ogrodu, bez wychodzenia na zewnątrz w zimne wieczory. Niekiedy ogród zimowy stanowi samodzielną budowlę, częściej jednak decydujemy się na jego dobudowanie do reszty domu, by bez wychodzenia na zewnątrz móc płynnie do niego przejść. Budową ogrodów zimowych zajmują się profesjonalne firmy. To my decydujemy czy chcemy skorzystać z gotowego projektu, czy też naszego pomysłu na to przedsięwzięcie. Cena stworzenia i budowy ogrodu zimowego może być bardzo różna – zależy od jego metrażu, rodzaju wybranych okien, termoizolacji i wybranych materiałów do jej wykonania, a także robocizny. Z tego względu rozpiętość cenowa może wynosić od kilkunastu do nawet stu tysięcy złotych. Dobrze opracowany kosztorys to klucz do tego, by zmieścić się w budżecie i zakończyć budowę w wybranym przez nas terminie. Co wziąć pod uwagę przy budowie ogrodu zimowego? Choć ogród zimowy stanowi miejsce odpoczynku dla rodziny, jego funkcje mogą być różne w zależności od naszych indywidualnych upodobań. Wcześniej wspomnieliśmy o odpowiedniej termoizolacji. Dlaczego jest to ważne? Otóż pomieszczenie to jest całkowicie przeszklone, trudno więc zadbać o termoizolację ścian. Aby mimo niskich temperatur na zewnątrz w ogrodzie zimowym...
Wymiana sprzęgła i rozrządu – ile to kosztuje?

Wymiana sprzęgła i rozrządu – ile to kosztuje?

Samochód w wielu sytuacjach jest bardzo praktyczny. Niestety, jego niewłaściwa eksploatacja może sprawić, że pewne jego elementy zużyją się, i to w najmniej oczekiwanym momencie. Aby do tego nie dopuścić, warto regularnie wykonywać serwis samochodu i kontrolować stan części najbardziej narażonych na zużycie. Należą do nich sprzęgło i rozrząd. Ile kosztuje ich naprawa bądź wymiana? Dlaczego to ważne, by te elementy były w pełni sprawne? Wymiana sprzęgła – kiedy trzeba je wymienić i ile to kosztuje? Sprzęgło to element pojazdu, który zgodnie z zaleceniami producenta należy wymienić co 100 – 200 tysięcy kilometrów przebiegu. Nawet jeżeli sprzęgło wydaje się w pełni sprawne, musimy mieć świadomość, że po takim czasie użytkowania nie będzie ono już tak wytrzymałe. Często kierowcy skarżą się na przykład na ślizgające się sprzęgło, co może być bardzo niebezpieczne. Regularnie więc sprawdzajmy stan naszego sprzęgła. Wymiana tego elementu niestety może okazać się kosztowna. Wynika to z faktu, iż zrobienie tego w odpowiedni sposób wymaga czasu, wiedzy mechanika i jego umiejętności. Wiele zależy też od tego, czy mamy do czynienia ze starszym czy nowszym modelem. Części do starszych modeli zwykle są bardziej dostępne, a przez to tańsze. Wymiana sprzęgła w nim jest mniej skomplikowana, więc cena także będzie przystępniejsza. Za całość zapłacimy około 1000 złotych, w tym 500 złotych za część i 500 złotych za robociznę. W przypadku nowszych modeli, w których sprzęgło jest zbudowane w bardziej skomplikowany sposób, koszt ten może wzrosnąć nawet do 4000 złotych. Wymiana rozrządu – kiedy konieczna i ile za nią zapłacimy? Rozrząd to kolejny element wyposażenia samochodu, który jest wysoce eksploatowany podczas jazdy i przez to wymaga regularnego sprawdzania. Bagatelizowanie uszkodzeń rozrządu...

Jak bezpiecznie płacić kartą za zakupy online?

Zakupy w Internecie to niesamowita wygoda. Nie trzeba wychodzić z domu, nie trzeba martwić się korkami, godziną otwarcia  sklepu czy znalezieniem miejsca parkingowego. A do tego w szybki i prosty sposób zapłaty – płatność kartą, przelewem, blikiem. Nic dziwnego, że pokochaliśmy zakupy online. Musimy jednak pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, by szybkie zakupy równie szybko nie zrobiły z nas ofiary oszustwa. Z szyfrem? Podstawowym zabezpieczeniem, na które powinniśmy wracać uwagę, jest szyfrowanie połączenia. Adres strony powinien zaczynać się od skrótu https – czyli szyfrowanej wersji protokołu http. Ponadto, przy wszystkich stronach wymagających płatności, powinna pojawić się mała, zielona kłódka. Jeśli brakuje tych dwóch zabezpieczeń lub choćby jednego z nich, pod żadnym pozorem nie podawaj na stronie żadnych swoich danych! Nawet, gdy wygląda na jak strona twojego banku. Oszuści są wyspecjalizowani w podszywaniu się pod strony instytucji finansowych, musisz mieć więc oczy szeroko otwarte. Hasło? Tylko w głowie! Kolejna zasada bezpieczeństwa brzmi: dbaj o swoje hasła bezpieczeństwa i cyklicznie je zmieniaj. Nie może więc być mowy o wysyłaniu haseł, numerów karty płatniczej, kodów autoryzacji, loginu czy innych wrażliwych danych przez maila czy Messengera. A nawet przez sms. Jeśli już musisz podać te dane komuś bliskiemu (mając pewność, że podajesz sprawdzonej osobie), lepiej użyj telefonu. Istnieje dużo mniejsza szansa na to, że twój telefon jest na podsłuchu niż na to, że ktoś ma dostęp do komunikatora czy maila. Ciekawa infografika znajduje się w artykule Bezpieczeństwo w sieci – czyli jak nie dać się okraść płacąc kartą online. Trochę nieufności… Warto pielęgnować w sobie nutkę nieufności do świata. Są w sytuacje w których to naprawdę zaprocentuje. Dawno niewidziany znajomy prosi cię o szybki...

Polski pożyczkobiorca – czyli kto?

Instytucje finansowe w Polsce mają się dość dobrze. Polacy bardzo chętnie zapożyczają się – i to nie tylko w sytuacjach prawdziwej konieczności. Kto pożycza najczęściej i na jaki cel? Poniżej krótka analiza. Nie za swoje… Na początek trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie – kto najczęściej i najchętniej sięga po pożyczki? Z ostatnich badań wynika, że w Polsce zadłużonych jest prawie 50% obywateli. Po taką formę wsparcia finansowego częściej sięgają kobiety niż mężczyźni, choć przewaga ta jest nieznaczna. Jeśli chodzi o przedział wiekowy to najwięcej kredytów posiadają dorośli między 32 a 46 rokiem życia – aż 58% z nich ma zobowiązania wobec instytucji finansowych. Choć równie chętnie po pożyczki sięgają osoby między 18 a 24 rokiem życia, które dla banków nie są zbyt wiarygodni jeśli chodzi o historię kredytową. Wydawać by się mogło, że w obecnych czasach głównym powodem sięgania po kredyt są potrzeby mieszkaniowe. Tymczasem kredyty hipoteczne to jedynie 10% całkowitego zadłużenia Polaków. Zdecydowana większość to pożyczki i kredyty konsumpcyjne – a w tym zwłaszcza karty kredytowe. Na co więc pożytkujemy pozyskane środki? Na co pożyczamy? Najczęściej wydajemy na potrzeby związane z gospodarstwem domowym. Zakup sprzętów RTV czy AGD, remont mieszkania czy naprawa auta to główne powody sięgania po kredyt. Najczęściej biorą się one stąd, że nie mamy zaoszczędzonych środków na tak zwaną „czarną godzinę” i w obliczu różnych wypadków losowych musimy posiłkować się pożyczką. Choć nie zawsze pożyczamy wtedy, gdy musimy. Innym – dość częstym powodem sięgania po kredyty – są po prostu nasze zachcianki, na które w danym momencie nas nie stać. Wakacje na granicą, nowy telefon, lepszy samochód. To tylko kilka przyczyn dla których Polacy sięgają...

Szybko i bezpiecznie – czy to możliwe? Sprawdzamy pożyczki pozabankowe.

Zdarza się, że potrzeba finansowa przychodzi nagle i niespodziewanie, a nasz budżet nie jest na nią przygotowany. Właśnie w takich sytuacjach Polacy najczęściej korzystają z usług finansowych instytucji spoza sektora bankowego. Na pewno to szybkie rozwiązanie problemu. Ale czy jest również bezpieczne? Na co pożyczamy? Większość osób decydujących się na skorzystanie z pożyczek na dowód czy przez Internet staje w obliczu niezaplanowanego wydatku. Naprawa samochodu, awaria sprzętu domowego – lub dobra okazja do zakupu nowego, niespodziewana konieczność wykonania remontu, nagła choroba. Zdarza się również, że szybkie pożyczki zaciągamy żeby pojechać na wakacje czy po prostu „dotrwać do pierwszego”. Niezależnie od powodu zaciągnięcia zobowiązania, musimy pamiętać o bezpieczeństwie i o tym, by zweryfikować źródło naszej dodatkowej gotówki. Jak to zrobić? Sprawdź! Warto zauważyć, że rynek pożyczek pozabankowych jest prawnie regulowany przez Kodeks Cywilny oraz Ustawę o kredycie konsumenckim. Co więcej Komisja Nadzoru Finansowego prowadzi Rejestr Instytucji Pożyczkowych, zaś Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawuje nad nimi nadzór. Dobrze więc sprawdzić, czy nasz pożyczkodawca nie znajduje się na liście ostrzeżeń KNF. Zalety pożyczek na dowód Przede wszystkim – ograniczenie formalności, które potrafią zniszczyć resztki cierpliwości i przysporzyć sporo stresu. W przypadku wnioskowania o kredyt online – wystarczy wypełnić formularz i oczekiwać na szybką decyzję, a podczas spotkania z pracownikiem danej firmy – pokazać dowód osobisty i wypełnić krótkie oświadczenie. Nie wychodząc domu, możemy nie tylko złożyć wniosek o pieniądze o dowolnej porze, ale również zapoznać się w jednym miejscu z najważniejszymi informacjami na temat tych zobowiązań finansowych – tak, aby być konsumentem o wysokiej świadomości ekonomicznej i żeby po zaciągnięciu chwilówki nie spotkała nas przykra niespodzianka w postaci nieznanych warunków. Na co trzeba uważać? W przypadkach pożyczek udzielanych na podstawie...

Promocje, obniżki, raty 0% – garść przydatnych informacji

Okres przedświąteczny to czas w którym sklepy coraz częściej kuszą nas hasłami: promocja czy raty 0%. Czy faktycznie są to opłacalne oferty? I o czym należy pamiętać decydując się na tego rodzaju propozycje? Przedstawiamy garść przydatnych informacji. Idealna oferta Kredyt bez odsetek, powszechnie nazywany ratami 0%, najczęściej jest wykorzystywany w zakupach stacjonarnych i internetowych. Bardzo często korzystają z niego sprzedawcy sprzętów RTV i AGD. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania takiego rozwiązania wynosi 0% – więc z założenia klient spłaca tylko tyle, ile zapłacił za sprzęt. Raty płatne są co miesiąc w równej wysokości. Takie rozwiązanie wydaje się bardzo proste – gdzie więc może tkwić haczyk? Naprawdę zero? Zanim cokolwiek podpiszemy, powinniśmy dokładnie przeczytać zapisy umowy i wszystkich dołączonych do niej dokumentów. Zdarza się, że instytucje finansowe zarabiają nie na odsetkach, a na opłatach czy usługach okołobankowych. Na co zwrócić uwagę? Opłata przygotowawcza za przygotowanie umowy – która może sięgnąć nawet kilkaset złotych przy wyższym kredycie. Prowizja za udzielony kredyt – czyli kwota doliczona do kapitału, uzależniona od wysokości kredytu. Opłata za wcześniejszą spłatę – w przypadku, gdy chcemy szybciej spłacić nasze zobowiązanie. To tylko kilka przykładów. Właśnie dlatego umowę należy czytać dokładnie i w całości, a najlepiej będzie, jeśli poprosimy pracownika podpisującego z nami dokumenty, o czas na zapoznanie się z nimi. Dopytujmy o wszystkie niejasne kwestie, prośmy o wyjaśnienie danych zapisów. Nie bójmy się zadawania pytań – chodzi przecież o nasze pieniądze. „Stracimy” być może trochę więcej czasu, ale zyskamy bezpieczeństwo i spokój. Dodatkowe, ale płatne Zakupy na raty mogą zaskoczyć nas jeszcze innymi kosztami – dodatkowe usługi i produkty proponowane przez bank lub sklep nie są rzadkością. Odpłatnie...